TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

14.03.2014

Piłkarze po meczu: Zwycięstwa trzeba wyszarpać!

Arka zdobyciem kompletu punktów zainaugurowała rozgrywki w 2014 roku na własnym stadionie wygrywając z Wisłą Płock 2:1.

 

Do przerwy był bezbramkowy remis. Mocne otwarcie mieliśmy w II połowie. Najpierw goście  za sprawą Piotra Wlazło objęli prowadzenie, a 3 minuty poźniej Bartosz Ślusarski wyrównał straty zdobywając swoją pierwszą bramkę w barwach Arki.

 

Zwycięstwo żółto - niebieskim zapewnił Mateusz Szwoch, który kapitalnym strzałem z dystansu pokonał bramkarza gości.

 

 

Bartosz Ślusarski:

 

Strzeliłem pierwszą bramkę dla Arki w lidze i to w ważnym momencie, dlatego podwójnie się cieszę. Później piękna bramka Mateusza i wygrywamy ten mecz. Start rozgrywek jest niezwykle istotny, a my po dwóch meczach mamy 6 punktów. Dajemy sygnał, że to jest Arka Gdynia i będzie się liczyć. Pamiętajmy, że to jest dopiero początek rozgrywek i jeszcze wszystko przed nami.

 

Strzeliłem na tym stadionie już bramkę, w barwach Lecha, była też asysta w tamtym meczu. To druga bramka na tym stadionie, znajomi więc mówią że ten klimat mi służy. Dobrze się tu czuję i liczę, że nie tylko na własnym stadionie będę strzelał, ale także na wyjeździe. Nieważne w sumie, czy ja strzelam czy koledzy, ważne żebyśmy punktowali tak jak dziś.

 

Jeżeli chodzi o dzisiejszą frekwencję, to odpowiedź jest prosta: to jest Arka Gdynia! To nie jest jeden, drugi zawodnik. Dzisiaj inauguracja, duże oczekiwania, oczywiście też transfery i aspiracje to wszystko się wiąże z tym, że kibice chcą zobaczyć Arkę. Zachęcam żeby przychodzić na mecze, bo nam w tak dobrej atmosferze się dużo lepiej gra. A może być jeszcze lepiej...

 

Wynik może jest lepszy niż gra, ale myślę, że jej poprawienie to kwestia czasu, bo materiał ludzki tutaj jest.  Musimy na pewno strać się grać spokojniej, bo ta nerwówka zwłaszcza w końcowych minutach była niepotrzebna.

 

Mateusz Szwoch:

 

Uważam, że każdy mecz w tej lidze będzie trudny, a zwycięstwa tak jak dziś będziemy musieli wyszarpać. Co do mojej gry, to mogłem asystować już w pierwszej połowie, ale trochę zabrakło przy strzale Bartka Ślusarskiego. Dziś może nie byłem zbyt widoczny, jak być chciałem, ale nie róbmy dramatu.

 

Jeżeli chodzi o bramkę to zawsze potrzeba trochę szczęścia. Jakbym za każdym razem tak chciał uderzać i tak by wpadało to miałbym 50 bramek w lidze.  Cieszę się, że szczęście dopisało, ale trochę umiejętności też w to uderzenie musiałem włożyć.

 

W końcówce, po strzelonej bramce na 2:1, przeciwnik rzucił wszystkie siły do ataku. A my mimo, że chcieliśmy grać spokojniej, to podświadomie się cofaliśmy.

 

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/IMG_9761_kopia_91ab7d8c0fe9ad9fbfb37a65a4ba72df.jpg

 

Filip Burkhardt (Wisła Płock):

 

Z przebiegu gry i tego co się działo na boisku nie zasłużyliśmy na porażkę. Obie drużyny stworzyły sobie porównywalną ilość sytuacji. Arka wyrównała, niepotrzebnie cofnęliśmy się, daliśmy się zepchnąć. Straciliśmy bramkę wyrównującą, a potem Mateusz Szwoch oddał strzał po którym bramkarz był bez szans.

 

Przegraliśmy ten mecz, ale chyba remis byłby bardziej sprawiedliwy. Myślę, że mecz mógł się podobać, był pełen emocji. My broni nie składamy, dzisiaj było widać że jako beniaminek jesteśmy silni, jeszcze swoje punkty zdobędziemy. Teraz w meczu u siebie z ROW-em Rybnik musimy wygrać, bo początek tego roku nie rozpoczął się dla nas dobrze.

 

rozmawiał: Sebastian Jędrzejewski








Poprzedni Następny

Mapa Strony