TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

09.03.2014

Trenerzy po meczu Tychy - Arka.

Ważne zwycięstwo odniosła Arka w Jaworznie. Pozwoliło to nie stracić dystansu do prowadzących drużyn. Wygrana przyszła tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego. Gospodarze muszą szukać punktów w walce o utzrymanie w kolejnych meczach.

 

Paweł Sikora (trener Arki):

 

Ciężko dzisiaj coś mówić o przebiegu meczu, bo zespoły próbowały  grać  piłką. Staraliśmy się tworzyć akcje ale największym wrogiem było dzisiaj boisko.

 

Pozornie wyglądało, że jest fajnie, zielone, ale po ziemi nie można było grać. Trzeba było prostszymi środkami dostawać się pod bramkę. Sytuacje mieliśmy my i przeciwnicy. Zadecydował stały fragment gry, wejście .

 

W pierwszej lidze wyniki w większości kończą się różnicą  jednej bramki i tak też dzisiaj się skończyło.  Pierwszy mecz trzeba także  traktować nieco inaczej. Pierwszy kontakt z przeciwnikiem po ponad 100 dniach, po najdłuższej chyba przerwie na świecie. Zawodnicy wychodzą na zieloną murawę i musza się zgrać.

 

Jeśli chodzi o kontuzję Tomka Jarzębowskiego poczekamy na USG.  To zawodnik doświadczony i od razu zareagował, a ja zgłosiłem zmianę.

 

Dzisiaj mieliśmy mało piłek w polu karnym. Bartek i Aleksander to zawodnicy, którzy żyją z dobrych podań, a dzisiaj byli zmuszeni wyjść głębiej po piłkę, ciężko było rozgrywać akcje po ziemi, każde podanie to było ryzyko straty piłki. Oni potrzebują dobrych boisk i dośrodkowań , dobrych piłek prostopadłych. Zawodnicy muszą też nauczyć się grać z Bartkiem , bo to drugi mecz gdy występuje z nami.

 

Jan Żurek (trener GKS-u Tychy):

 

Co mam powiedzieć, gdy tracimy bramkę w ostatnich minutach po stałym fragmencie gry.  Na pewno niedosyt jest. Dzisiaj chłopcy włożyli bardzo dużo sił i umiejętności w to spotkanie.

 

Piłka jest niesprawiedliwa. Na pewno  z przebiegu gry nie zasłużyliśmy na porażkę. Absolutnie, nawet druga część spotkania należała do nas. Byliśmy groźniejsi w akcjach ofensywnych, skutecznie też grała obrona. Liczy się odpowiedzialność. Jeden stały fragment gry, niepokryty zawodnik, bardzo dobra wrzutka Pruchnika. Wiedzieliśmy jak stałe fragmenty gry wykonuje Arka, ale popełniliśmy błąd.

 

Czekają nas dalsze  mecze, dalsza walka. zdajemy sobie sprawę jak ciężka jest nasza sytuacja. Szkoda chociaż tego punktu, bo jak nie potrafisz wygrać, to trzeba umieć zremisować. Liczy się jednak skuteczność, to co wpadnie. Dzisiaj zabrakło nam lutu szczęścia w tym spotkaniu.

 

tr








Poprzedni Następny

Mapa Strony