TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport
gdyniasport
bo2020

Aktualności

img

26.02.2014

Wojciech Pertkiewicz: Awans jest naszym celem.

Środa była przełomowym dniem "w walce" o uzupełnienie wiosennej kadry Arki. Potwierdziła także słowa Prezesa Wojciecha Pertkiewicza wypowiedziane dla naszego partnera medialnego Dziennika Bałtyckiego.
 - Transferowa ofensywa Arki, tuż przed rozpoczęciem wiosennej części sezonu, budzi pozytywne zdziwienie. Czyżby trafił Pan kumulację w totka? Ostatnio ktoś wygrał 24,5 miliona złotych.


- Nie trafiłem, a szkoda (śmiech). Natomiast doskonale pamiętam jaki cel postawiliśmy sobie przed sezonem. Gramy o awans do ekstraklasy i nic się w tej materii nie zmienia. Takim dodatkowym bodźcem do działań w ostatnich dniach były niezbyt optymistyczne wnioski wynikające z przebiegu okresu przygotowawczego. Nie, nie chodzi tu o wyniki spotkań sparingowych, czy aktualną formę sportową. Mam raczej na myśli serię kontuzji podstawowych zawodników.

 

Postawiliśmy na wypożyczenia, bo w zimowym okresie transferowym trudno o piłkarzy wolnych, z tzw. kartą na ręku. Wypożyczenia są przy tym korzystne finansowo, a mogą być, i w naszym przypadku jestem przekonany że także będą, korzystne sportowo.

- Słyszałem, że za pozyskaniem Bartosza Ślusarskiego stoi prywatny sponsor.

- Nie chcę komentować tego typu rewelacji. Jeżeli Bartosz Ślusarski zostanie naszym piłkarzem, to kontrakt podpisze z Arką.

- Nie martwią Pana wzmocnienia w czołowych zespołach I ligi, co może utrudnić wam grę o awans?

- Jaki transfer był wzmocnieniem okaże się po sezonie. Patrzymy na siebie i jeżeli my zrealizujemy wszystkie swoje transferowe plany to wiosenne zmagania powinniśmy rozpocząć silniejsi. Awans zależeć będzie jednak od postawy piłkarzy na boisku, a nie od deklaracji prezesów.

- Mówimy o wzmocnieniach, a proszę powiedzieć, czy w przerwie zimowej propozycji zmian barw klubowych nie otrzymywali aktualni piłkarze Arki?

- Trafne pytanie. Kluby ekstraklasy interesowały się czterema naszymi zawodnikami, ale na każde z zapytań o możliwość wytransferowania piłkarza Arki nasza odpowiedź była zdecydowana. Nie wyrażaliśmy zgody na tego typu rozmowy i działania. Nie chcieliśmy osłabiać drużyny, a ją wzmacniać. Zresztą, brak zgody na transfery Arki to też swoiste wzmocnienie. Mamy 4 punkty straty do miejsca premiowanego awansem i ich odrobienie na wiosnę uważam za realne.

- To optymistyczne przesłanie dla kibiców.

- Oni nas nie zawodzą. Na pewno zasługują na oglądanie spotkań ekstraklasy w Gdyni.

- W tym sezonie jesteście jeszcze w grze o Puchar Polski. To też priorytetowy cel?

- Jesteśmy w grze, czeka nas ćwierćfinałowy dwumecz z Miedzią Legnica i na pewno nie będziemy odpuszczać pucharowej rywalizacji. Możliwy finał Pucharu Polski Arka - Lechia rozbudził, na razie w marzeniach, piłkarską wyobraźnię w Trójmieście, ale do pokonania jest jeszcze dwóch przeciwników w drodze do finału.

- Jesteście finansowo i organizacyjnie przygotowani do gry o awans?

- Mogę zapewnić, że jesteśmy, a sprawa awansu rozstrzygnie się w sportowej walce na boisku. Mam nadzieję, że nie zabraknie nam argumentów.

 

rozmawiał Janusz Woźniak







Poprzedni Następny

Mapa Strony