TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport
gdyniasport
bo2020

Aktualności

02.11.2013

Piłkarze po meczu: Takie zwycięstwo buduje!

W dramatycznych okolicznościach żółto - niebiescy zdobyli kolejne ligowe punkty, tym razem wygrywając z Chojniczanką 3:2. Arkowcy prowadzili w tym spotkaniu 2:0, jednak goście zdołali doprowadzić do wyrównania. Zwycięska bramka dla Arki padła w ostatniej akcji meczu, a zdobywcą był Kamil Juraszek. Wcześniej do bramki rywali trafił dwukrotnie Arkadiusz Aleksander.

 

Mateusz Szwoch

 

Na pewno jak prowadziliśmy 1:0 to koncentracja była większa. Gdy strzeliliśmy drugą bramkę to w podświadomości było to, że ten mecz jest już wygrany. Chojniczanka to wykorzystała i zdobyła dwie bramki. My graliśmy jednak do końca i lepsza drużyna wygrała.

 

Na pewno taka wygrana buduje. Jednak musimy przeanalizować ten mecz i wyciągnąć wnioski. Aby taka sytuacja, kiedy prowadzimy 2:0 i dajemy sobie strzelić dwie bramki, się już nie powtórzyła. Jak zawsze pomogli nam kibice, którzy nas dzisiaj gorąco dopingowali.

 

Radosław Pruchnik:

 

Z perspektywy boiska to chyba za szybko uwierzyliśmy w to zwycięstwo. Przy prowadzeniu  gospodarzy 2:0 na własnym stadionie  trudno jest się podnosić.  A teraz to nie tyle goście się podnieśli, tylko my za szybko poczuliśmy się zwycięzcami. Cieszymy się bardzo, że wygraliśmy, bo takie zwycięstwo buduje i cieszy podwójnie.

 

Cieszymy się, że Kamil zdobył dla nas tak ważną bramkę. Mamy nadzieję, że dzięki temu będzie grał jeszcze lepiej dla naszego zespołu.

 

Robert Bednarek (Chojniczanka Chojnice):

 

Najbardziej boli to, że w takich okolicznościach straciliśmy punkt. Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężkie spotkanie. Myślę, że pierwsza połowa była niezła w naszym wykonaniu. Żadna z drużyn nie miała klarownej sytuacji na zdobycie bramki, ale kontrolowaliśmy przebieg gry. Straciliśmy dwie bramki ze stałych fragmentów gry i to boli najbardziej... zwłaszcza ta zdobyta w dziewięćdziesiątej którejś minucie.

 

Dla mnie to było normalne spotkanie. Wiadomo jest jakiś sentyment , było to w pewien sposób mobilizujące. Ale to był mecz jak każdy w którym mogliśmy zdobyć punkty.

 

rozmawiał: Sebastian Jędrzejewski








Poprzedni Następny

Mapa Strony