TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

29.08.2013

Paweł Sikora: Mamy bramkarza, który daje nam punkty.

- Za nami dopiero początek sezonu. Cieszą mnie pozytywne opinie ekspertów, ale chciałbym takie głosy słyszeć w przerwie między rundami. Nasza gra idzie do przodu. Poprawiliśmy się w defensywie. Mam dziś też bramkarza, który daje nam punkty - mówi Paweł Sikora, trener Arki Gdynia.
 

10 pkt w pięciu meczach - to dorobek żółto-niebieskich na starcie sezonu 2012/2013.

- Uważam, że siedem, osiem pierwszych kolejek będzie decydować o kształcie tabeli. Liga bardzo się wyrówna. Do gry włączą się drużyny ze środka tabeli, bo jestem zdania, że i Olimpia Grudziądz, i Termalica Nieciecza, i Miedź Legnica nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Ich potencjał jest wyższy, niż wskazuje na to miejsce.

 

Gdy odpalą, mogą włączyć się do walki o czołowe lokaty. My przede wszystkim musimy zdobywać punkty zwłaszcza w takich meczach jak z Sandecją na wyjeździe, z Okocimskim Brzesko u siebie. Ważne będą też mecze z czołówką ligi - GKS Bełchatów, Dolcanem Ząbki, dojdzie do tego Miedź plus Olimpia. Niespodziankę może sprawić również któryś z beniaminków. Pamiętamy poprzedni sezon. Czego nam zabrakło? Punktów ze szczytem tabeli. Z czołówką nie wygraliśmy ani jednego meczu, teraz musimy ten bilans zmienić - podkreślił trener Sikora.

Mimo dobrych wyników szkoleniowiec żółto-niebieskich daleki jest od optymizmu. Sikora apeluje przede wszystkim o spokój.

- Za nami dopiero początek sezonu. Cieszą mnie pozytywne opinie ekspertów, ale chciałbym takie głosy słyszeć w przerwie między rundami. Nasza gra idzie do przodu. Poprawiliśmy się w defensywie. Mam dziś też bramkarza, który daje nam punkty - podkreśla Sikora, chwaląc dobrą postawę w bramce Michała Szromnika.

- W kilku meczach to po jego dobrych interwencjach zaczęliśmy zdobywać bramki. Broni dobrze, plus daje coś więcej od siebie. Michał ratował nas w wielu sytuacjach 100 proc. Zdajemy sobie sprawę, że mamy jeszcze sporo rezerw. Nie jest tak, że klepiemy się po plecach. Wiemy, że w naszej grze są mankamenty. Nawet po wygranych spotkaniach dostrzegamy błędy - analizuje opiekun gdyńskiej jedenastki.

Na pytanie o ewentualne wzmocnienie kadry w przypadku dobrych wyników jesienią, odpowiedział:
 
- Każdy trener chciałby mieć kadrę, która wystarczy mu do końca sezonu. Mam nadzieję, że nawet jeśli nie wzmocnimy się, to potem nie użyjemy tego jak argumentu obronnego. Pięciu, sześciu wartościowych zawodników może dać nam punkty "plusowe". Flota zimą się wzmocniła na każdej pozycji, a awans wymknął się jej z rąk. Budowanie kadry w oparciu o superpiłkarzy nie zawsze ma sens. Piłkarzy, których mam, stać na wywalczenie awansu. Ale chcę też mieć zmienników, którzy dadzą drużynie coś więcej niż tylko bycie w kadrze meczowej.
 
 







Poprzedni Następny

Mapa Strony