TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport

Wirtualna wycieczka


Aktualności

18.08.2013

Piłkarze po meczu: Takie zwycięstwo dodaje skrzydeł!

Zwycięzcę pojedynku Arka Gdynia - Ruch Chorzów poznaliśmy dopiero w dogrywce. Po 90 minutach spotkania było 1:1, a bramkę wyrównującą dla żółto- niebieskich w 63 minucie zdobył wprowadzony 8 minut wcześniej Marcus da Silva. W dogrywce "Arkowcy" musieli się po raz drugi podnosić z kolan, gdy bramkę na 2:1 dla chorzowian zdobył  Kamil Włodyga.  Arka jednak zagrała bardzo ambitnie czego efektem były bramki Michała Szuberta oraz Piotra Tomasika, a w konsekwencji zwycięstwo 3:2!

 

Żółto - niebiescy w następnej rundzie zagrają z Koroną Kielce, jednak wcześniej czekają ich w nadchodzącym tygodniu dwa bardzo ważne pojedynki w lidze. W środę u siebie z Flotą Świnoujście a następnie na wyjeździe w sobotę z Sandecją Nowy Sącz.

 

Dziś cieszyli się z wygranej z Ruchem.

 

Krzysztof Sobieraj:

 

Myślę, że Puchar Polski rządzi się swoimi prawami i nie jedna ekipa odpadła z dużo niżej notowanym rywalem niż Arka. Nie możemy więc mówić, ani o niespodziance, ani o sensacji. W pierwszej połowie wydaje mi się, że to Ruch prowadził grę, a my mieliśmy takie założenie, żeby spróbować gry z kontry. Wiadomo, że w lidze to my musimy kreować grę, a tutaj trener się zdecydował na inne założenia taktyczne. Były także zmiany w składzie, bo jednak priorytetem jest mecz z Flotą. Fajnie się wszystko jednak zgrało, bo większość zawodników odpoczęła tak jak zakładaliśmy i jeszcze udało się awansować do kolejnej fazy.

 

Przy pierwszej bramce miałem wrażenie, że była ręka, dlatego sygnalizowałem to arbitrowi. Takie zwycięstwo, kiedy odrabiamy dwukrotnie straty, dodaje skrzydeł, nie ma tutaj dwóch zdań. Musimy powtórzyć to w środę i zdobyć trzy punkty. Na pewno z Flotą nie będzie łatwo, tak jak z nikim nie jest łatwo w I lidze. Mimo tego, że ze Świnoujścia odeszło kilku piłkarzy, to jednak trzon drużyny pozostał.  Musimy się nastawić na ciężki mecz.

 

Marcus da Silva:

 

Nie ma znaczenia, czy zaczynam na ławce, najważniejsze żeby Arka Gdynia wygrała. Pomagałem zespołowi jak mogłem, strzeliłem bramkę, a  przy ostatniej asystowałem. Jestem zadowolony z tego meczu.

 

Dziś cały zespół udowodnił, że możemy grać jak równy z równym z drużyną z Ekstraklasy. Wygraliśmy ten mecz po dogrywce i jesteśmy zadowoleni.  My zagramy w tym tygodniu jeszcze dwa spotkanie, myślę jednak, że jesteśmy przygotowani, aby w środę wywalczyć trzy punkty.

 

Michał Szromnik:

 

Strzeliliśmy trzy bramki, o jedną więcej niż przeciwnik, wygraliśmy i czekamy teraz w spokoju na Koronę. Wcześniej jednak czeka nas liga, która jest bardzo ważna.

 

Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani i na pewno sił nam nie zabraknie. Dziś w bramce miał bronić Kuba Miszczuk, niestety złapała go kontuzja. Taki jest sport, Kubie życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

 

Bartosz Brodziński (Ruch Chorzów):

 

Może i przypomniałem się kibicom w Gdyni, jednak ta bramka by coś znaczyła gdybyśmy awansowali. Niestety wynik okazał się inny, będę niepocieszony wracał do Chorzowa, bo nie takiego scenariusza się tutaj spodziewaliśmy. Taka jest piłka i na tę chwilę już się nic nie poradzi.

 

Nie chciałbym patrzeć na to spotkanie przez pryzmat strzelonej bramki, bo przy tej ostatniej decydującej mogłem zachować się lepiej. Na pewno jeszcze będzie czas aby ten mecz na spokojnie przeanalizować.

 

Jakub Kowalski (Ruch Chorzów):

 

Niestety odpadamy już w pierwszej rundzie na stadionie Arki. Z przebiegu meczu uważam, że spotkanie było wyrównane. My dwukrotnie prowadziliśmy i nie wypada nam tracić tak głupio bramek. Popełniliśmy sporo błędów i Arka nas skarciła. Uważam, że przy wyniku 2:1 powinniśmy przytrzymać piłkę, bo widać było,  że drużynie z Gdyni brakuje sił i gdybyśmy to zrobili wygralibyśmy to spotkanie. Teraz Arka gra z Koroną Kielce w kolejnej rundzie i uważam, że jak będą grali podobną piłkę to mogą powalczyć o awans do kolejnej rundy.

 

rozmawiał: Sebastian Jędrzejewski

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony