TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

27.12.2012

Kandydaci na Sportowca Roku w plebiscycie Dziennika Bałtyckiego - Mateusz Szwoch.

Kiedy zastanawialiśmy się, kto w plebiscycie może reprezentować Arkę, wybór padł na Mateusza Szwocha. Czy dlatego, że w 2012 roku był najlepszym piłkarzem żółto-niebieskich? Niekoniecznie, ale na pewno zrobił największe piłkarskie postępy.
 
W połowie mijającego roku wraz z klubowymi juniorami cieszył się z tytułu mistrza Polski, a w finałowym turnieju imprezy zdobył też tytuł króla strzelców. - Mateusz był wiodącym zawodnikiem drużyny, która sięgnęła po mistrzowski tytuł - przyznaje trener Robert Wilczyński. - Był mózgiem tej drużyny, od niego zaczynała się większość naszych ofensywnych akcji. Pracował w tym turnieju na sukces Arki, ale też na swoją pozycję w klubie, bo dobrą grą przekonał do siebie szkoleniowców ligowej drużyny i w rundzie jesiennej był już praktycznie podstawowym zawodnikiem w I lidze.

Rzeczywiście piłkarska jesień była dla Szwocha wyjątkowo udana. Zagrał we wszystkich ligowych meczach Arki. Czasami wychodził w pierwszym składzie, czasami z ławki. Zdobył dwie bramki, a 6 asyst to najlepszy wynik spośród wszystkich piłkarzy I-ligowych.

Stał się prawdziwym ligowcem, ale czy ze względu na prezentowany poziom gry, czy może jednak regulaminowy obowiązek wystawiania młodzieżowca.

- Myślę, że Mateusz zapracował na swoją pozycję w drużynie, miejsce na boisku, a regulamin był co najwyżej jego sprzymierzeńcem - mówi trener Arki Paweł Sikora.
 
- On bardzo dobrze mieści się w często stosowanym obrazowym powiedzeniu o zawodniku, który ma "papiery na granie". Już dzisiaj dysponuje techniką, której nie powstydziłby się zawodnik ekstraklasy. Ma też jednak braki. Na pewno musi pracować nad poprawą warunków fizycznych, nad grą w odbiorze piłki, nad większą determinacją w swoich boiskowych poczynaniach. Arka to dla niego, na dzisiaj, dobre miejsce do dalszego rozwoju.A co sądzą koledzy z drużyny?
 
Zapytaliśmy Krzysztofa Sobieraja.

- Sądzę, że Mateusz to piłkarski talent czystej wody - mówi Sobieraj. - Sam talent to oczywiście za mało, aby być bardzo dobrym piłkarzem. Niemniej widzę, jak on dojrzewa, nabiera pewności siebie na boisku. Jest więc na dobrej drodze. Na wiosnę powinien już brać na siebie więcej odpowiedzialności na boisku, być bardziej kreatywnym piłkarzem, bo ma ku temu umiejętności.

Szwoch jest wychowankiem Borowiaka Czersk, a do Arki trafił w połowie 2008 roku. Gdynia wydaje się być dla niego szczęśliwym miejscem.

- To rzeczywiście był dobry wybór - przyznaje.
 
- Mijający rok był dla mnie wyjątkowo szczęśliwy. Mistrzostwo Polski z juniorami Arki, pierwsza zdobyta bramka w I lidze, a do tego jeszcze debiut w młodzieżowej reprezentacji Polski. To są fakty, ale daleki jestem od zachwytów nad swoją grą. Wiem, że muszę jeszcze ciężko trenować, wiem, że mam sporo braków, aby być piłkarzem pełną gębą. W Gdyni mam możliwości podnoszenia swoich umiejętności i zamierzam z nich skorzystać. Nie staram się wybiegać w przyszłość, chociaż na przykład awans z Arką do ekstraklasy to byłoby spełnienie najbliższych sportowych marzeń.
 
Chłopak na medal 20-letni już prawie Mateusz Szwoch, grając w Arce, zdobył srebrny i złoty medal mistrzostw Polski juniorów. Zadebiutował w pierwszej lidze, stając się praktycznie podstawowym zawodnikiem żółto-niebieskich. Jesienią zagrał we wszystkich 17 ligowych spotkaniach, na boisku przebywał przez 1011 minut. Także jesienią zadebiutował w reprezentacji Polski U-19, rozgrywając w niej 4 mecze.







Poprzedni Następny

Mapa Strony